15 września 2007 r. w miejscowości węgierskiej Madaras odbyła się uroczystość odsłonięcia drewnianego obeliska, upamiętniającego bohaterską śmierć polskich żołnierzy 13 września 1944 r.
{mosimage}
{mosimage}
Kilka faktów z tamtych czasów….Stanowili oni załogę angielskiego samolotu „ Liberator”, który wiózł zaopatrzenie dla walczącej Warszawy. Samolot wystartował z włoskiego lotniska koło Brindisi i po 90 minutach lotu wszedł w węgierski obszar powietrzny.Wtedy zaalarmowano doświadczonego, stacjonującego w Nowym Sadzie kapitana Wilhelma „ Wim” Johna, który przystosowanym do nocnych ataków Messerschmittem rozpoczął atak na wybrany samolot i ściągając go prawie do ziemi zestrzelił. Szczątki samolotu spadły około godziny 21.15 na pograniczu miejscowości Madaras. Według dotychczasowych badań załoga samolotu zginęła śmiercią bohaterską.
Kadłub samolotu spadł w pobliżu gospodarstwa Lajdi z wielkim łomotem, na którego odgłos z sąsiedniego osiedla Bajmok, przybyła żandarmeria zabezpieczając teren upadku samolotu. Eksplozja Liberetora nastąpiła w powietrzu i szczątki samolotu rozsypały się na dużym obszarze. Władze wojskowe, oprócz zabezpieczenia miejsca zebrały wszystkie potrzebne im materiały i szczątki samolotu. Polska załoga została pochowana na miejscu. Jeszcze przez następne dni, tygodnie i miesiące mieszkańcy Madaras często przychodzili na miejsce upadku samolotu zbierając różne metalowe elementy, nadające się do użytkowania w gospodarstwie domowym. Do dnia dzisiejszegomieszkańcy przechowują pamiątki z zestrzelonego samolotu, z którego kiedyś korzystali. Starsi mieszkańcy gminy jeszcze do dziś pamiętają tę straszną noc, kiedy przez kilka minut zrobiło się jasno, jak w dzień, przez spadający i palący się jak pochodnia samolot. Owczesna i późniejsza prasa z wiadomych przyczyn nie informowała o szczegółach. Brak było także badań historycznych. Nikt szczegółowo nie znał historii zestrzelenia samolotu
Dwóch młodych ludzi : Gábor Galambos i István Végső z gminy Madaras, zaczęli badać historię zestrzelonego 65 lat temu Liberatora. To właśnie dzięki nim Burmistrz Madaras Károly Szente, podjął decyzję o upamiętnieniu tego smutnego faktu……
{mosimage}
Uroczystość rozpoczęła się Mszą Swiętą w kościele katolickim, którą uświetniał występ chóru mieszanego im Liszta Ferenca z miejscowości Baja. Następnie na placu przed Urzędem Gminy, gdzie miało się odbyć odsłonięcie obeliska, gromadili się zaproszeni goście i zainteresowani. Tam miejscowa orkiestra dęta dała krótki uroczysty koncert, który zakończył się zaprezentowaniem hymnu polskiego, angielskiego i węgierskiego. Był to bardzo wzruszający moment….Wtedy po okolicznościowych przemówieniach, nastąpiła ceremonia odsłonięcia i poświęcenia obeliska przez tutejszego proboszcza. Przy obelisku straż pełnili młodzieńcy z Legionu Polskiego im. Wysockiego na Węgrzech, węgierscy husarzy i harcerze. Następnie skłaniając czoło przed wyrytymi na obelisku nazwiskami polskich lotników:
Edmund Rygiel 25 lat podporucznik,
Bernard Weber 24 lata starszy szeregowy
Lucjan Woytanowicz 24 lata porucznik
Edward Weinz 38 lat plutonowy
Edmund Zieliński 24 lata starszy szeregowy
Bolesław Wawrzak 36 lat plutonowy
Roman Sikorski 35 lat plutonowy,
złożyliśmy pamiątkowe kwiaty…..
{mosimage}
Później zebrani obejrzeli pozostałości z samolotu, zgromadzone w korytarzu Urzędu Gminy i odsłuchali wykładów z przezroczami Végső Istvána i Galambos Gábora – dwóch inicjatorów całej imprezy, zagorzałych badaczy historii.
Dowiedzieliśmy się, że w roku 1946 ekshumowano zwłoki polskich lotników, którzy byli pochowani niedaleko od miejsca upadku samolotu, w zbiorowym grobie. W maju 1947 r. zwłoki zostały przeniesione na poświęcony wojskowy centralny cmentarz brytyjski w Solymár. Pokój ich duszom!
{mosimage}
{mosimage}
Uroczysta ceremonia zakończyła się wspólnym obiadem, na którym Burmistrz pełnił wzorowo rolę gospodarza. Szkoda tylko, że na uroczystości zabrakło delegacji z Polski, oraz przedstawicieli Ogólnokrajowej Poloni Węgierskiej….
Leszkó Małgorzata
{mosimage}