W dniach 8-14 sierpnia 2004 r. zrealizowaliśmy wycieczkę edukacyjną do Polski dla młodzieźy polonijnej i zainteresowanych członków naszego Stowarzyszenia ( 50 osób).
Tym razem tematem naszej wycieczki były Sudety i stolica Dolnego Sląska – Wrocław. Program ten mogliśmy zrealizować dzięki pomocy:
- Stowarzyszenia WSPOLNOTA POLSKA
- Samorządu Polskiego Miasta Békéscsaba
Zakwaterowanie i wyźywienie zapewnił Ośrodek Wypoczynkowy: „ Pod szalonym koniem” w Zachełmiu koło Karpacza.
8 sierpnia o godz. 5.00 rano wyruszyliśmy autobusem z Békéscsaby do Zachełmia. Na miejscu byliśmy o godz. 20.00 i po gorącej kolacji udaliśmy się na spoczynek.
Następnego dnia mieliśmy w planie bliźsze zaznajomienie się ze starym pasmem zachodnich Sudetów polskich, znajdujących się na terenie Karkonoszy. Planowaliśmy zdobyć najwyźszy szczyt – Snieźkę ( 1602 m).
Dojechaliśmy wyciągiem krzesełkowym na Kopę ( 1400 m ) i dalej szliśmy pieszo z przewodnikiem górskim na sam szczyt po kamienistej i stromej ścieźce, opatrzonej łańcuchami podporowymi. Ze szczytu zeszliśmy do schroniska Samotnia przy tzw. Małym Stawie. Podziwialiśmy piękne widoki górskie i przyrodę w Karkonoskim Parku Narodowym. Przewodnik opowiadał o powstaniu pasma Sudetów i o ich budowie geologicznej.
10 sierpnia wyjechaliśmy po śniadaniu do Swierardowa Zdrój, aby skosztować wód mineralnych pochodzących z tego regionu. ( wody te zawierają duźo źelaza i są stosowane w leczeniu układu pokarmowego).Następnie w kaskach na głowach doszliśmy do Wodospadu Kamieńczyk ( 27 m ) – najwyźszego wodospadu polskich Sudetów.
Kolejny wodospad – Szklarka, choć nieduźy ( 13 m), był równieź bardzo malowniczy.
Obejrzeliśmy uzdrowiskowe miasteczko – Szklarska Poręba i udaliśmy się do Muzeum Ziemi, aby obejrzeć minerały i kryształy pochodzące z okolic Sudetów. W Muzeum Ziemi zapoznano nas z legendą walońską i historią karkonoskiego górnictwa.
Wieczorem piekliśmy przy ognisku polskie kiełbaski, śpiewając i tańcząc w takt polskiej muzyki ludowej.
11 sierpnia udaliśmy się do znajdującego się w pobliźu naszego zakwaterowania starego zamku, a właściwie ruin zamku – Chojnik. Zamek ten zbudowany z kamienia w XIV wieku, w XVII wieku został zniszczony od uderzenia pioruna i nigdy go juź nie odbudowano. Z ruinami zamku Chojnik wiąźe się legenda o pięknej Kunegundzie, którą przekazalam uczestnikom. Obejrzeliśmy piękne stroje rycerskie z XVII wieku, w które za zgodą słuźby zamku, przebrali się nasi chłopcy pozując do pamiątkowego zdjęcia. Po południu udaliśmy się do Jeleniej Góry, zwiedzając piękną Starówkę i Karkonoskie Muzeum, prezentujące historię szklarstwa i największą w Polsce kolekcję szkła artystycznego.
Następnie autobusem podjechaliśmy do Cieplic Sląskich – najstarszego uzdrowiska w Polsce, gdzie spacerując po Parku Norweskim, dotarliśmy do Muzeum Przyrodniczego, w którym obejrzeliśmy wystawę ptaków, motyli i jaj, pochodzących z terenu Karkonoskiego Parku Narodowego.
Wieczorem mlodzieź polonjna integrowała się z młodzieźą miejscową na dyskotece w Jeleniej Górze.
12 sierpnia wybraliśmy się na całodniową wycieczkę do Wrocławia. – stolicy Dolnego Sląska. Po mieście oprowadzała nas pani Kępa Erzsébet – Węgierka, na dodatek pochodząca z Békéscsaby, która juź od 26 lat mieszka w Polsce, dzięki polskiemu małźonkowi. Dzięki niej dowiedzieliśmy się, źe Wrocław na przełomie wieków przechodził z rąk do rąk, był miastem czeskim, polskim, pruskim, a nawet przez krótki czas w drugiej połowie XV wieku miastem węgierskim. ( węgierska nazwa: Boroszló).
We Wrocławiu obejrzeliśmy Panoramę Racławicką, gigantyczny obraz w oryginalnej rotundzie, przedstawiający zwycięską dla Polaków bitwę nad wojskami rosyjskimi, rozegraną w 1794 r. w czasie insurekcji kościuszkowskiej.
Byliśmy w dzielnicy Ostrów Tumski, wyspie otoczonej wodą, będącą centrum władzy kościelnej. Odwiedziliśmy tam Katedrę Sw. Jana Chrzciciela, Kościół Sw. Marcina z ruchomą szopką i Kościół Sw. Idziego – najstarszą zachowaną świątynię Wrocławia.( XIII w) Zwiedziliśmy centrum miasta z pięknym Rynkiem i Ratuszem najeźonym gotyckimi szczytami i choć nie starczyło juź czasu na obejrzenie Hali Ludowej ( dawnej Hali Stuletniej) projektu Maxa Berga, wszyscy wróciliśmy z wycieczki zadowoleni.
13 sierpnia do południa pojechaliśmy do miejscowości Kowary, w celu odwiedzenia starych sztolni po karkonoskich kopalniach uranu i źelaza. Po wysłuchaniu historii odkrycia uranu, obejrzeliśmy „ skarbiec Walonów” , figury przedstawiające górników przy pracy i dawne inhalatorium radonowe.
Po południu odwiedziliśmy miasteczko westernowskie w Scięgny, w którym młodzieź miała okazję wykazać się w próbach zręcznościowych ( celowanie włócznią i noźem do tarczy, chwyt owcy na lasso, jazda koniem, strzelanie z łuku, jazda na byku itp.) Byliśmy równieź świadkami napadu na bank przez bandę cowbojów, którzy zrabowali równieź co niektórym plecaki i torby… ( oczywiście później zwrócili). Scena napadu z szeryfem, grabaźem i lekkiego obyczaju dziewczętami bardzo się wszystkim podobała, co uwieńczyliśmy wspólnym zdjęciem.
Wieczorem źegnaliśmy się z właścicielem ośrodka wypoczynkowego – panem Zdzisławem Łoniewskim i osobami w nim pracującymi.
Wycieczka nasza naleźała do udanych. Młodzieź była zadowolona, źe moźe poznać takie zakątki Polski, do których przeciętny mieszkaniecWęgier nie ma dostępu ( biura turystyczne na Węgrzech organizują tylko wycieczki do Krakowa i Zakopanego).
Młodzieź nawiązała nowe znajomości z rówieśnikami w Polsce, nastąpiła wymiana adresów i telefonów. Uczniowie z niedzielnej szkółki języka polskiego wzbogacili swe słownictwo nowymi wyraźeniami i zwrotami, co dało się zauwaźyć w czasie kupowania pamiątek w sklepach. Nauczyli się dwóch polskich piosenek: „ Za górami, za lasami” i obozowej piosenki poźegnalnej „. Ogniska juź dogasa blask”.
Za pomoc w przeprowadzeniu tej wycieczki serdecznie dziękujemy Stowarzyszeniu WSPOLNOTA POLSKA.